Loading...
X

Dom samotnych serc

Jest bardzo głośno. Mnóstwo par oczu patrzy prosto w moje. Niektóre są smutne, inne przestraszone, a jeszcze inne nie mają odwagi spojrzeć na mnie. To nie dziwi, wiem ile cierpienia musieli znosić ci, którzy patrzą. Ich oczy jakby mówiły – dość tego, zasługujemy na coś więcej. Tylko w kilku źrenicach widać oznaki radości. Ale to nowi. Jeszcze się nie zaadaptowali. Ci, którzy mieszkają tu kilka lat, są już niemal obojętni. Ale mimo to potrafią się cieszyć. Zamerdać ogonem i, polizać palec, gdy przyłożysz go do kraty. Każdy z nich chciałby stąd odejść. Ale ze mną nie odejdzie dziś żaden z nich. Byłem tam tylko chwilę. Wykonać fotografie do gazety. Jak zawsze, po wyjściu z takich miejsc było mi smutno. Jest mi smutno teraz, gdy o nich piszę. Łatwo jest pozbyć się złych myśli. Ale ja tego nie zrobię i Was proszę o to samo. Pomyślcie o nich. Odwiedzajcie ich. Może znajdziecie tam przyjaciela, może towarzysza zabaw. Może któremuś z nich dacie drugie życie. Oto kilka obrazów, którymi chcę się z Wami podzielić… a w tle setki psich gardeł wprawia powietrze w drgania. Jakby ten, który szczeka najgłośniej, w nagrodę miał wyjść do nowego domu…

schronisko płock